09 lip 2007, 15:14
Ojoj ale napisałyście :ico_olaboga: a nie było mnie jeden dzionek :-D
Aga zdjecia znad morze -rewelacja- ile bym dała, żeby je zobaczyć :ico_placzek: Moi rodzice dzisiaj dzwonili i słuchałam sobie chociaz jak szumi ale wiadomo to nie to samo :ico_olaboga: ,a z Krakowa jest straaaaasznie daleko.
wisienko brzunio rewelacja :ico_brawa_01:
martuunia nic się nie martw bo przez łozysko nic nie przejdzie,. a jak masz infekcje to produkuje IgG, które przechodza i braonia twja dzidzie- wzmacniaja jeje układ odpornościowy... bedzie dobrze :ico_brawa_01:
Co do stawiania się brzucha, mój to z 20 razy na dzień twardnieje, ale nie boli jakoś bardzo, za to mala się libi przeciagac i czasami czuje taki ucisk na pęcherz, że mam wrażenie jakbym się miała posikac na miejscu :ico_szoking:
Torba do szpitala nadal nie spakowana, ale rzeczy w miare przygotowane, własciwie nie mam żadnej torby więc musze sobie jakąś skombionować.
Ja bym juz tak strasznie chciała urodzic, cięzko mi, a to wstawanie rano na praktyki mnie dobija :ico_placzek: , jeszcze się dzisiaj dowiedziałam, że na chirurgii w cale mi na reke nie pójdą i mam przyłazić na 7.30 i siedziec do 14 :ico_placzek: do tego dwa dyzury nocne, a to 36 i 37 tydzień będzie, ja tam chyba umre :ico_olaboga: , a to wszystko ldatego, ze koordynator jest pedałem( w złym znaczeniu tego słowa- bo mam kumpli gejów- suoperowych), nie ma zony i nie umie się postawić w mojej sytuacji- zero empatii :ico_zly: :ico_zly: ,ale cóż....