taaa jeżeli juz mowa o starych krowach... to ja też wkładam palec do budki... 8.10.1976r. :ico_oczko:
Nie mam siły nanic, więc:
- podziwiam Ewcik za biceps :ico_brawa_01: ja pomimo, że w młodości trenowałam tenisa ziemnego (Zbora pozdrów J.), to jakoś łapy za silnej juz nie mam ( a w podstawówce to rozłożyłam na łape wszystkich chłopaków w klasie... achhh).
- Zbora, tyle razy ci mówiłam przestań pic tego red bulla, to w końcu sobie odpoczniesz hehehe :-D i dzięki za przypomnienie o witaminach - właśnie wkładam je do papy :ico_haha_01:
- Anza, niani nie mam, bo i warunki akustyczne w 50m2 są ok. ale ale wiem od psiapsiółek z domków jednorodzinnych, że rewelacja, normalnie hit :ico_haha_02:
- Kulka ten twój Jakub, to mistrzu normalnie :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: chę się położyc obok - i żeby nikt nie przeszkadzaaaał.....
- Sikorka - tul Karolka skoro lubi twój zapach i czuje się przy tobie bezpieczny, to może mu pozwól na takie pieszczoty, albo kładź do łóżeczka cos swojego np. apaszkę, i jak będzie czuł zapach mamy.... to może i zaśnie sam? Nie wiem, tak teraz sobie wymysliłam... :ico_noniewiem:
U mnie zadyma i nic z tego co wczoraj zaplanowałam nie zrobiłam... cóż- życie zaczyna mi się mieszać z nowelą, ach!
Zmęczona tez jestem, mama pomaga, J. nawet też, ale Uli nie utuli jak ja nikt... stety..
a wczoraj to jakąś wściekliznę mamcicy miała, u mnie OK a co ją przekazywałam J. to ryk - normalnie w sztafetę się bawiliśmy, szkoda, że Miłosz się nie dołączył... :ico_oczko:
Ewcik, Glizdunia, a moja Urszulka lubi czapeczki... a opaski ściąga na oczy, smieszne te dzieci, każde inne... :-D
