15 lip 2007, 21:41
dzieki dziewczyny, rzeczywiscie mialam trudny i bolesny porod, pewnie glownie ze wzgledu na wielkosc Lucildy i jak mnie zaszywali na sali to sie juz odgrazalam, ze nigdy tam nie wroce :-D , ale polozne mialy racje mowiac, ze nie wyglasza sie takich deklaracji na sali porodowej :-D i rzeczywiscie mysle juz nad braciszkiem dla Lusi :-D , bo porod byl straszny, ale za to teraz w domku mam bardzo grzecznego anioleczka :ico_oczko: , jak to moja mama mawia: nie wiem, ze mam dzicko w domu, wiec ona mi juz po swojemu wynagrodzila meczarnie :-D cos za cos :-D