tu jeszcze chrzeczna...Gapcio w akpolu

tu przebieranka w aucie


szkoda, że nie uwieczniliśmy kupy, ale mówię Wam...było takie ciśnienie, że nie myśleliśmy o fotografowaniu...zresztą i tak ja wpadłam na ten pomysł, bo J to chyba w szoku by zapomniał, że zabrał (zabrałam ja :-D ) aparat...
tu w auchan...sądząc po uśmiechu, to chyba się jej podobało...

to zakupy...takie dzieci to tylko w auchan! :-D

to już w "pokoju dla mam z dziećmi..."

po jedzonku się beka...

no i wygłodniała matka karmiąca...




