Cześć Kochane. Ale upał, jeszcze goręcej niż wczoraj, nic się nie chce.
My już po chrzcinach, Kamyk w kościele był spokojny, nawet nie płakał jak mu ksiądz polewał główke, był bardzo odwazny i wytrzymał całą msze bardzo mu się podobało jak ludzie śpiewali pieśnie nawet coś tam sobie nucił razem z nimi, i w pewnym momęcie ksiedza chciał przekrzyczeć, bo zaczoł sobie gawożyc głośno, ludzie obok to zaczeli się śmiać.
w kościułku mam bardzo mało zdjeć, gdyz mój kuzyn nie dojechał na czas a on miał robić zdjeci, a mojej siostry mąz powiedział ze nie zrobi zdjęć gdyż nie będzie pajocową w kościele byłam na niego zła o to. więc aparat poszedł w ręce mojej teściowej a ona nawet zapalic go nie potrafiła i finito. Brak zjęć z kościułaka. No pare zrobilismy takie zamazane ale są.
Gdy wracaliśmy już po mszy to tak szybko musiałam małego rozbierać w wózku, bo darł sie w niebogłosy, było mu za goraco w tym gajerku.
no to popatrzcie.
[ Dodano: 2007-07-16, 13:37 ]
Wczoraj również ja razem z mężem mielismy 1 rocznice ślubu, dlatego ta 1 świeczka w torcie.