19 lip 2007, 12:31
Wypisz sobie na kartce swoje typy i niech mąż zrobi to samo. Może dojdziecie do kompromisu. My tak zrobiliśmy. Co prawda o kompromisie nie mogło być mowy, a to za sprawą powracajacego Egona, ale koniec końców się zgodziliśmy. Ja wypisałam chyba z piętnaście imion, a mój mąż Egona i Alinę. Pierwsze, to z wiadomych przyczyn musiało upaść, a drugie kojarzyło mi się z panią pracującą w rzeźni w miejscowości, z której pochodzę. Olbrzymią, gruba blądyną i do tego bardzo ordynarną. Tak więc powiedziałam - po moim trupie. I wybraliśmy z mojej listy. :ico_haha_01: