19 lip 2007, 19:28
Oj, daj spokój. My przynajmniej wysłuchamy się na wzajem i nikt nam nie powie, że marudzimy, albo nie wiemy czego chcemy.
Nam właśnie oberwał się sufit!!! W sumie to moja wina, bo uparłam się jakiś tydzień temu szybko przykręcić nowy żyrandol, który jest dość ciężki.. nie chciałam czekać kilka dni na teścia, żeby nam powiedział gdzie go można przykręcić. Stwierdziłam, że skoro jest kabel, to wszędzie w okół kabla. tóż nie! Na suficie mam panele i niestety okazało się, że ie trafiliśmy w deskę z tym żyrandolem, tylko obok, czyli w pustą przestrzeń nad panelem (no, nie taką pustą bo wypełnioną wełną termiczną - ale trudno żeby się żyrandol na wełnie trzymał) i oberwał się panel na którym wisiał, a za nim poszły kolejne, bo przecież są połączone! bombowo. Dopiero się wprowadziliśmy, a już trzeba remontować!