20 lip 2007, 18:35
hekkate normalnie robię chińszczyznę z pieczarek, papryki, kroję w słupki cienkei marchewkę i seler, zeby było coś twardego pod zębem( hihi:)) dodaję ostre przyprawy, mam z tuzezji taka fajna miesznke i do sosu dodaję trochę mąki ziemniaczanej wcześniej trochę wlanej do szkalanki z sosem, to zalewam i robi się trochę gęstszy. No i oczywiście podsmażam wcześniej piers z kurczaka. Ale dzis to poszłam na łatwiznę i do kurczaka dodałam gotowy sos z Łowicza do chińszczyzny. On jest bardzo dobry. A ryż wytajam w mikrofali z dodatkiem oliwy z oliwek, wegety i curry, jest ładnie żółciutki. Wyszło mi bardzo smaczne danie!!
Domyślam się że z czasem już jest łatwiej przyzwyczaić się do dokarmiania dziecka, ale początki są koszmarne...
Gratuluję konsekwencji w oduczaniu cyca, ja jeszcze nie wiem co z pracą więc nie mam bodzca żeby jakoś już podejmowac decyzję o dokarmianiu w ciągu dnia, na razie tylko raz dziennie coś bedę dawać , jakąś zupkę. Ja rzaie tylko w gotowych słoiczkach zobaczę czy nie ma na coś alergii a potem to sama bede mu robić.
qunick, dobrze że masz już za sobą ten zabieg!! Teraz tylko musisz przez jakiś czas zastosować wstrzemięźliwość!!
Magdzinka, nie umiałabym całkiem odstawić batulka od cycka, jakoś dzięki temu jest barzdiej ode mnie zależny, a że ja jestem bardzo zaborcza matką i straszną zazdrośnicą to dzięki temu nikt nie może mnie zastąpić!! A już nie wspomnę że finansowo na tym oszczędzamy, to dla mnie też jest ważne.
haRe może ja też bede na noc zagęszczac moje mleko kaszką. Co dodajesz i jak dużo przygotowyjesz takiej mieszanki??