A to i ja podeślę Wam adres, na którym można zobaczyć mój wózek. Jest to X-lander x-a. Kolory zielony (gondola) i pomarańczowy (spacerówka i fotelik)
http://www.bobowozki.pl/index.php?manufacturers_id=45
Kasiu fajny ten wózeczek.
Mnie się wydaje, że każdy facet takie coś przechodzi i wcale nie musi robić tego celowo. Po prostu to dla nich olbrzymia zmiana i przeżywają i do tego jeszcze to ich poczucie "wolności". Mnie najlepiej pomogła rozmowa z mężem i powiedzenie czego oczekuję. Także nie martw się Swabi, bo na pewno mu przejdzie i pomyśli i będzie mu nieswojo, a zamiast się zamartwiać, po prostu powiedz, co masz na wątrobie. Moja teściowa mówi, że to jedyny okres w życiu, kiedy można nawtykać mężom, a oni muszą pokornie słuchać (Najfajniej, że powtarza to swojemu synowie :ico_brawa_01: ) :-D .
A ja się cieszę z krokietów, choć jadłam je wczoraj, dzisiaj i jutro jeszce na obiad, ale nie szkodzi, bo liczy się intencja :-D A mój M wychodzi z założenie, że lepiej zrobić więcej. On gotuje od kilku miesięcy, od kiedy ja nie mogłam się ruszać. Teraz jestem bardziej sprawna, ale gotowanie zmienimy po porodzie. Ale dziewczyny większość gotowania mojego męża, to są kupione gotowe potrawy. A jedzenie przez tydzień pizzy, czy gyrosu wcale fajne nie było :ico_zly:
A dzień się jeszcze nie skończył i głowy do góry. :-D
[ Dodano: 2007-07-22, 19:59 ]
Wisieńko, to wspaniałej wyżerki. :-D