24 lip 2007, 22:46
Julie - wydaje mi się, że Natusiowi już niepotrzebny. Zaraz będzie śmigał bez podpórek.
Przepraszam, że nie mam czasu przeczytać co u Waszych maluchów.
Napiszę w skrócię, co u nas (choć julie jest na bieżąco, hihi)
Sabi staje przy drabinkach - ale nie chodzi.
Od wczoraj pije w końcu mleko z butli (boshhhh, ile było z tym zachodu!), więc lada dzień rezygnujemy z cyca.
Dawno nie była mierzona i ważona, ale raczej drobniutka jest - podejrzewam, że coś ok 8-8,5kg i 70kilka cm - na dniach się wybieramy na szczepienie (3dawka WZW B - trochę nam się poprzesuwało i mamy zaległości), więc wtedy będziemy znać "wymiary" :D
Wciąż ma tylko 2 zęby :D a pozostałe grają z nami w kotka i myszkę :D
No i na gwałtu rety szukamy niani, bo od września wracam do pracy (ewentualnie października - jeszcze do ustalenia)
Jeśli macie jakieś znajomości w Krakowie, to pamiętajcie o mnie :)