mamy z mezem ustalone kiedy on wychodzi, a kiedy ja i jakos sie kreci. dzis on ma wychodne
no to masz szczescie bo ja nie mam z kim wyjsc .chciałabym wyjsc z R ale to niemozliwe.mam jedna kolezanke co to bez męza sie nie ruszy wiec odpada.druga chetnie ale nie ma z kim dziecka zostawic.trzecia tez samotna matka -odpada wyjscie wieczorem.kolejna ulubiona w angli mieszka wiec 2 razy do roku mam wychodne.jeszcze jedna tez tylko na plac zabaw sie nadaje bo o niczym innym nie pogada. :ico_placzek:
czasem zazdroszcze tym co mieszkają z rodzicami i wychodza kiedy chcą.albo tym co to sie z tym godzą ze nie wychodzą :ico_oczko:
[ Dodano: 2007-07-28 ]
ja mam 6 tygodniowe dziecko i tydzien temu bylam na weselu, wczoraj na grillu u kolezanki
jak karolek miał 6 tyg to ja tez wychodziłam.on spał a my szlismy do baru.wracalismy ok 22-23 i było ok.ale wtedy mieszkalismy z moimi rodzicami.a pozatym karol był jeszcze głupiutki teraz wie ze ma byc mama i koniec.nie daj boze obudził by sie i mamy nie było to ryk.tata nie wchodzi w gre :ico_oczko: