hej
Marzenko :588:
AZS to straszne utrapienie
Mój mały miał juz tak zaawansowane AZS że porobiły mu sie wysieki z ropa i woda (gronkowiec złocisty) ale zaleczylismy to:
dostaje bebilon pepti 2, pozatym zero serków, jajek i wogóle nabiału, uwazamy ze wszystkim co mu dajemy. Kacperek moze jesć drób nie uczula go, na piersiach robie mu zupke i zreszta białe miesko dostaje do jedzenia, moze jesc chlebek, a co do ciasteczek są takie Holenderskie "LU" one nie naja jajek i mleka w sobie - i je mozna spokojie podawac, tak samo jak takie grube paluchy (paluszki)
co do leków....musisz zawze natłuszczać skóre, nie dopuszczac do tego zeby była sucha.... zero oliwek one sa do zdrowej skóry a maluchy z AZS maja ja chora,
my myjemy małego w mydełku "Oilatum" po kapieli smarujemy go "Balneum Hermal Plus" i dowoli mozesz smarować taka maścią "Diprobase" na sucha skórkę..... co do masci na czerwona plamki wszystkie sa na recepte.... "Cutivate" i "Mupirox" - my ich uzywamy.
Do zupek dodajemy mu "Boracelle" jedna kapsułke i podajemy mu do picia "Grpoz G".
Ale jesli podejzewasz u Natki AZS zgłoś sie do dobrego alergologa....bo lekarze rodzinni bagatelizuja sprawe....
Jesli masz jakies pytania pisz, zawsze odpowiem i doradze ;-) ;-)