01 sie 2007, 14:41
Mój M był bardzo przeciwny imieniom powtarzającym się w rodzinie. Zresztą u niego w rodzinie jest taki zwyczaj, że każde nowe dziecko dostaje imię, którego wcześniej nie było. :-) Wujkom podobał się Andrzej, ale ponieważ jeden był, to zrezygnowali. :-D U mnie nadaje się imiona genetyczne i powiedziałam, ze na drugie musi być tak, jak u mnie w rodzinie. :-D Pulę imion miał ograniczoną, choć powiekszoną o jego rodzinę i wiecie co. :-) Wybrał na drugie dla naszej córki po mnie. :-D Sam z siebie. :-D Nie sprzeciwiałam się, choć wolalabym po którejś z babć, bo maja bardzo ładne imiona. :-D