03 sie 2007, 15:49
No ja już po lekarzu. SZyjka miekka i przesunęła się do przodu. Nic się nie rozwiera i nie skraca, czop na miejscu. Na razie spokój i mam wyluzować. Tak to wszystko ok. Powiedział, że jeśli nie urodzę w przyszłym tygodniu to 10- go na ktg i jesli nie urodzę do 14-go, to 14. na wizytę i skierowanie do szpitala.
Zrobił mi usg i mówi, że gołym okiem położnika widać, że będzie duże dziecko i istnieje możliwosc cięcia cesarskiego. Mówił, że lekarz w szpitalu oceni, bo usg jest obardzone błędem. Został mi jeszcze internista i dzisiaj wieczorem idę do niego. Lekarz w porządku, choć trzeba było trochę nad nim popracować i nad naszymi relacjami. Ale ma facet charakter i albo chodzi się do niego cały czas i akceptuje, albo po jednej wizycie zniechęca.
Rzeczywiście Aga78 dziwna ta lekarka. Powinnaś z nią porozmawiać. To Twoje ciśnienie jest naprawdę dziwne.
Mnie tez dzisiaj położna mówi, że było ktg i lekarz się zdziwił, że przyszłam już teraz. Weszłam do niego i prosto z mostu mówię, ze ktg to jedno, a badanie to drugie. "I co panie doktorze, nie mam racji. Na ktg, to mnie pan nie zbada. No a ostanie usg jest z 28 tyg i chyba wypada zrobić. Co pan na to"?. To się zaczął śmiać, ze jest racja po mojej stronie, tylko dlaczego ja zawsze muszę być tak poukładana i ciągle z tym notesem. Rzebym nie przesadzała i wyluzowała. Przeraziła mnie tylko waga dziecka wdłg usg bo 3,966 kg i mówię do niego, ze takie kolano, jak moje z 20kg nadwagi ciążowej ma niby przejść, a on się zaczął śmiać i mówi, zebym dała na luz. Lekarz oceni w szpitalu i jak coś to będzie ciął.
Swabsia to ciśnienie jest dobre, ale dobrze, że Cię monitorują.
Martuuniu dasz radę, już niedługo będziesz miałą pocieszycielkę przy sobie.
Pruedence, a może to już wielkiemi krokami się zbliża. Napisz koniecznie, co Ci powiedział lekarz, bo jesteśmy terminowo prawie identyczne.