05 sie 2007, 21:03
Gosiu no ślicznie trzyma butlę...
Ladywrzuć na luz...co się będziecie kłócić..zobacz jaką Gosianam piękną instrukcję napisała postępowania z mężami :-D
U nas też było ciepełko....grill zaliczony...ale żebyśmy sami pobyli :ico_nienie: kolejna ciotka się zjawiła...na szczęście na chwilę, kawka, zjadła szaszłyk i poszła...
Hania anioł../.ale wg naszych kup się zegarka nie nastawi :ico_nienie: wczoraj zrobiła chyba 5, a dziś jedną! po kąpieli :ico_szoking: a jakże! czysta nonono, czysty pampers, czysty pajac...no to się zesram :-D no i pajac przeciekł, choć kupę robiła w pionie... :ico_szoking: no ale trudno...przebrana i śpi...A ja zaraz też lecę...Może się przebudzi w nocy na cyca...A ja jakaś niedosppana jestem... :-D doprawdy nie wiem czemu?
Powiem Wam, że miałam dziś przygodę na spacerze...Po pierwwsze J mnie wkurzał całą drogę... :ico_zly: a bo za daleko, a za ciepło...a duszno, a słońce świeci... :ico_zly: ale jakoś zagryzłam wargi i w milczeniu doszliśmy w jedną stronę, a z powrotem już lepiej...No i jesteśmy w połowie drogi od domu, a ja czuję jakieś skurcze jelit :ico_szoking: o rety!przecież do chaty kawał drogi...no była opcja pożyczenia pieluchy od Hani, tylko za mała :-D więc prawie biegłam do domu, a to dobry kilometr, może więcej...To był najszybszy powrót ze spaceru :-D ale udało się, dobiegłam...w całości :-D
Ok,lecę się kulnąć do wyrka.
Siedziałam znów w corelu, ale ni cholery nic nie wychodzi...za głupia jestem, albo chcę za dużo od razu...
Dobrej nocki, ja już dziś nie wejdę...