07 sie 2007, 09:21
Ewcik, ja też przed wyjazdem miałam obawy, czy maleńka zaakceptuje nowe miejsce, czy nie będzie marudna, i wogóle czy wszystko będzie ok. Bałam się do tego stopnia że byłam skłonna zrezygnować z tego wyjazdu. Na szczęście mój mąż przemówił mi do rozsądku za co mu teraz bardzo dziękuję :ico_sorki:
[ Dodano: 2007-08-07, 09:24 ]
może trzeba rzucić jakiś nowy temacik żebyśmy mogły sobie popisać. No nie wiem może czy jesteśmy zadowolone z naszych partnerów życiowych, czy nas wspierają albo może bardziej "wstydliwy" :ico_wstydzioch: temat typu co bym chciała w sobie zmienić...