13 sie 2007, 17:34
Dominisia, trzymajmy sie dzielnie :-) Ja tu mam taka bardzo fajna kuzynke, ktora Zuzia kocha nad zycie... Mam nadzieje ze od czasu do czasu Zuzie do kina wezmie, albo cos takiego.... Mezu cjce mi jakies male autko kupic zebym nie musiala lazic do tego przedszkola w kazda pogode tylko mogla podjechac i czesc... Bo naszym obecnym auten to ja nie potrafie z parkingu nawet wyjechac :ico_wstydzioch:
Dziewczynki te co beda mialy mamy przy sobie: ja przy Zuzi mieszkalam przy rodzicach to wiem jaka to nieoceniona pomoc, tylko...... okreslcie od razu jasne granice, co nalezy do dziadkow a co do Was. U mnie najgorzej wkurzajace byly nocki, bo w srodku nocy jak Zuzia sie darla to babcia potrafila wpasc do nas do pokoju z pyskiem czemu nie reagujemy i Zuzia placze :ico_puknij: A ja ja nosilam jak glupia... Chciala ona a jak powiedzialam ze nie dziekuje to drzec sie na mnie zaczela az ja normlanie za drzwi wypchalam i zamkelam za nia na zamek... Wyobrazcie sobie ze na drugi dzien jak poszlam na spacer tata na jej prosbe zamek wymontowal... :ico_puknij: :ico_puknij: :ico_puknij: I powiedzieli ze u nich mieszkam, wiec jak mi sie cos nie podoba to..... Same rozumiecie....... wariacja po prostu.
[ Dodano: 2007-08-13, 17:37 ]
Eska, ja pralam wg metek: jak pisalo 40 to w 40 a jak 60 to w 60. W proszku lovela, bez plynu do plukania i z podwojnym plukaniem. Biale rzeczy z 3 godzinki wczesniej, poniewaz byly juz zszarzale namoczylam w misce z Vanishem do bialego potem przeplukalam w rekach i do pralki, na 60 z podwojnym plukaniem. Sa jak nowe :ico_brawa_01: