najwidoczniej uznała, że nie potrafię zająć się własnym dzieckiem.... :ico_puknij:pestka, jak ona mogła ci wyrwac dziecko?
pracuje w Warszawie i nie było go przy tym...A co twój mąz na to?
bo całą tą scenkę odegrała w obecności sąsiada a poza tym Piotruś był w takim stanie, że najważniejsze było podanie antybiotyku i spokój i tylko dlatego powstrzymałam się od komentarzy ale w środku aż się gotowałam :ico_zly: :ico_zly: ...Dleczego jej nic nie powiedziałaś jak tak sie zachowała?
kiedyś myślałam, że te wszystkie głupie kawały o teściowej to tylko kawały bo uważałam, że z każdym można się dogadać :ico_noniewiem: naiwna byłam i tyle...choć starałam się bardzo, olewałam jej komentarze, udawałam głuchą, głupią i ślepą....teraz to koniec, już jej nie pozwolę szarpać swoich nerwów :ico_nienie: nie umiała docenić tego co było to będzie musiała się pogodzić z tym co będzie :ico_zly:



