17 sie 2007, 15:20
I ja się melduję w piątkowy samotny dzień
Udało mi się oboje uśpić, jestem już po pranku i obiadku i wreszcie chwila dla siebie.
Dziś niestety pogoda pod psem, a przychodzą do nas znajomi (mieli być wczoraj ale w ostatniej chwili odwołali) i niestety zamiast na ogrodzie posiedzimy w domku, co dla dziewczynek niestety nie będzie zbyt komfortowe.
Na szczęście wszystko wczoraj przygotowałam i dziś tylko sobie czekam. Przeżyją wczorajsze ciasteczka (trzymam w lodówce), które specjalnie na tą okazję trzymałam. Lody... cóż nie pogoda dziś na nie, sałatka owocowa, ale kto by sie przejmował, w końcu jak się ma małe dziecko, to nie ma czasu na wystawne przyjecia. Posiedzimy, pogadamy i tyle, choć na słoneczku byłoby znacznie przyjemniej.
Kinga, Ula - piękne foteczki
Violu - gratulatki i całuski dla Was od cioci i Tadzia i całej reszty rodzinki