23 sie 2007, 18:36
Dominisia, coś ciężko z tymi staraniami nam idzie, bo mąż zapracowany teraz i po robocie wraca bardzo pozno kolo 3 w nocy, akurat trafila mu sie popołudniowa zmiana :ico_zly: jak ten te kilka dni trzeba sie poprzytulać, no nic może jakoś sie jeszcze uda, ale jak coś napewno napisze