aniu witaj..!!! jak tam moje rodzinne strony???
Zakorkowane na maksa :ico_oczko: Ale znaleźliśmy skrót hehe i udało się jakimiś wioskami ominąć miasto, bo jadąc od Krzysia wjeżdżamy do Jarosławia od strony Przemyśla, a jedziemy na Rzeszów, więc przez całe miasto praktycznie trzeba przejechać. Sądziliśmy, że ok. 17 korków już nie będzie, a tu masz ci los - już od wjazdu ciąąąąąąągnąąąłłł się dłuuuuuuuuuuuuuuuuuugi sznur samochodów. Ale to wszystko przez remonty dróg.
GRATULACJE dla Leonka z okazji 6 tygodni!!!! :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: No i dla Ciebie z racji zakończenia połogu. Mały jubilat wygląda ślicznie i śmieje się słodziutko. Ech, fajne te nasze czerwcowe pociechy :ico_haha_02:
Juli - wielkie dzięki za przepis :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Najlepsze potrawy to te samodzielnie wymyślone, ja zawsze i tak nieco modyfikuję :ico_oczko: zgapiam pomysł, a przyprawiam po swojemu :-D :-D Straszną mieliście dziś z Juniorem przygodę. Dobrze, że wszystko w porządku. Matko, gdyby coś takiego przydarzyło się Helence, to bałabym się później oka spuszczać.
Magda - gdzie można zamówić prenumeratę Kubusia Puchatka? Trzeba kupić pierwszy numer i wysłać kupon? Nie znam się na "dziecięcych" czasopismach totalnie - obczajone mam te "mamusiowe" i "mamusiowo-bobasowe" ....
Aciu, fajnie, że wkleiłaś swoje zdjątka - ależ z Ciebie lasencja - hoho :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Astrid - co za wstrętna baba w firmie ubezpieczeniowej :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: Załatwianie spraw urzędowych w Polsce to masakra .....
Asiula, cieszę się, że u Ciebie już lepiej, ja jeszcze czasem mam baby bluesa, bo wyłapuję fazy, że nie jestem dość dobrą mamą dla naszej niuni :ico_placzek: , albo że niechcący zrobię dziecku krzywdę (a myślałam, że z czasem to przejdzie). Mam nadzieję, że krwiaki z nogi zejdą. kurcze, niby nic Ci się nie stało w wypadku, a tu taka "niespodzianka". Co do diety: jem to co się sprawdziło w szpitalu, ale boję się wprowadzać nowe rzeczy. U teściowej zjadłam w ciągu dwóch dni ze 3 nowe potrawy i Helenka płaukusiała, bo ją bolał brzuszek. No więc tak w skócieL gotowana marchewka i ziemniaki, gotowane mięsko (kurczak), pieczona pierś kurczaka (lekko przyprawiona solą, kminkiem,koperkiem). Pieczywo każdego rodzaju, również chrupkie. Ser biały, serki homogenizowane waniliowe, płatki na mleku (jem cynamonowe i jest ok). Pieczone jabłka, surowych boję się próbować, banany. Zjadłam 2 razy kiełbaskę z grilla (bez przypraw, musztardy itp) i było ok. Z zup: rosół, barszcz czerwony, wielowarzywna, jadłam też kalafiorową. No i ostatnio próbowałam pierogi z farszem z ziemniaków i białego sera i też spoko. Aha - pozwoliłam też sobie na odrobinkę serniczka domowej roboty :-)
Alinko, daj znać jak Waneska zniosła szczepienie? Kurczę, my mamy jutro a chrzest w sobotę, trochę niefajnie się złożyło, ale mam nadzieję, że Helenka będzie się dobrze czuła po. Położna kazała przed szczepieniem podać jej viburcol.
Frydza, gratuluję prezenciku od psiapasóły :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Nasza niunia też dostała sporo drobiazgów podczas pobytu w rodzinnych stronach mojego męża - głównie ciuszków, bardzo się cieszę, bo ewidentnie wyrosła z 56 i teraz 62 są ok i przymierzamy się do 68 (już czekają na swoją kolej hehe). Ach, od wczoraj nosimy pieluchy w rozmiarze 3!!! Dwójeczki obciskały Helence nóżki, aż pozostawał ślad, a tak być nie powinno. Trójki są lużniejsze w nóziach :-)
Co do zakupowych szaleństw, to my wczoraj zatrzymaliśmy się na mały shopping (jak to mawia Madziorka). W efekcie mam nawe butki i bluzeczkę, Krzyś 3 koszulki, a dla Helenki upolowaliśmy w promocji 3 bodziaki 68 za śmieszną cenę 18 zł oraz jeszcze jedno body luzem i dwie pary spodni :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: