22 sie 2007, 16:24
niestety ten koszmar jeszcze trochę potrwa...widzę jak ciężko jest mojemu mężowi, to przecież jego najbliższa rodzina, matka, brat...jest wściekły a jednocześnie jest mu wstyd...nie chcę komentować przy nim tego co zaszło bo wiem, że każde słowo sprawia mu ból...nie może sobie wybaczyć, że nie ochronił nas przed tą awanturą...
nie wiem co mam zrobić, co powiedzieć, żeby mu było lżej na duszy :ico_noniewiem: