23 sie 2007, 18:21
Hej laseczki, sorki ze malo pisze ale ja po fazie poddania sie dolom teraz absorbuje sie czytaniem o optymizmie, psychologii i tego jak dojsc do rownowagi wewnetrznej hehehe... Dzis ukladalam afirmacje i mam je przeciwstawiac kazdej negatywnej mysli jaka sie w mojej glowie kluje... hehe.... teoretycznie powinnam afrmowac sie caly bozy dzien aby ten pomysl zrealizowac :ico_oczko: No ale przynajmniej nikt mi nie zarzuci sie nie walcze :ico_haha_01:
Kurcze, tyle bylo tych postow ze nie pamietam kto, co i jak... ale pomalutku....
Ja sie depiluje kremem do depilacji bikini "veet", jest ok, na wosk zdecyduje sie jak urodze bo w ciazy nawet wyrywanie brwi mnie boli wiec nie wyobrazam sobie nawet, brrr......
KArmic zamierzam mieszanie. Zuzie karmilam pelne 6 miechow tylko piersia, chowala sie super, nie chorowala, nic jej nie brakowalo. Dominisiu, podobno nie ma czegos takiego jak "zle" mleko. Mleko kazdej matki jest dostosowane dla potzreb jej dziecka. O to bylabym spokojna. Na pewo wtedy dasz ziecku wszystko co najlepsze. Powiedz tylko w szpitalu aby polozna ci pokazala jak przystawiac dziecko, jak wkladac mu sutlka do buzki 8cyce takie wielkie a buzka malusia, na poczatku nie wiadomo jak sie do tego zabrac tym bardziej ze dosc duzo trzeba dzidziusiowi tego cyca wlozyc: nie tylko sutka ale i otoczke)wtedy sie unika naderwan i krwawien z sutkow. Choc pierwsze dni i tak bola.... potem luzik i wygoda. Ja tym razem nie zamierzam karmic tylko piersia , bo: moje doswiadczenie mi pokazalo ze moj cyc moze byc latwo wrobiony w zadanie smoczka: Zuza chciala ssac przez godzine i co godzine wiec padalam z nog. Fakt dzieki temu szybko schudlam bo mi wyjadala duzo kalorii z mleczkiem ale nie wyobrazam sobie zeby w takiej sytuacji jeszcze zajmowac sie domem, gotowac, miec starsze dziecko itp... po prostu ciezko to zaplanowac... Z butla bedzie mi latwiej... MAm zamiar karmic w dzien na zmiane, raz cycek raz butla tak aby buutla wypadala na noc, ew. cycek w nocy... Ale zycie pokaze jak to bedzie....
Co tam bylo jeszcze? Aha, Dominika, tez bym sie wkurzyla na twoim miejscu, ale trudno teraz juz po klockach, nie przejmuj sie!!!
I milo Was poznac :-) JA jestem KAsia, urodzona 13 maja 1980 roku. Ale stara jestem, co? :ico_oczko: A mieszkam w Geteborgu.