HURA HURA HURA
nie musiałam jechac na giełdę teść mój pojechał z mężem...
No tak dziewczyny
hekkate, mamcia, magdzinka, Piotr mógłby jechać sam ale wtedy to wróciłby może nad ranem...
otóż tak, my jeździmy na giełdy owocowo-warzywno-ogrodnicze :-)
Mamy hurtownie warzyw, owoców i napoje.... taka giełda jest otwarta codziennie od godziny 18:00 do 6:00...wygląda to tak, wjeżdżamy, zostawiamy busa gdzieś na parkingu i chodzimy po "boksach" i całeym placu i szukamy gdzie co jest najtańsze, zaklepujemy towar i potem jeździmy i ładujemy... a to wiecie takie ilości większe np. z 100kg banana, tona ziemniaków, paleta coca-coli,50kg marchwi, 300słoików drzemu itp (mogłabym godzine wymieniać) przeważnie nasz samochód załadowany jest na ok. hmm 4 tony i wleczemy się powolutku do domciu....dlatego jedna osoba to by się chyba zmarnowała, a tak to jak jedziemy oboje to on ładuje a ja płacę :-)
No ale zostałam dziś w domku i poczytałam co tam u Was...
karolas jejku jakie Ty nerwy przeszłąś...współczuje i bardzo, bardzo się cieszę że Amelka nie będzie miała operacji :ico_brawa_01:
[ Dodano: 2007-08-28, 20:44 ]
mamcia mój mąż przeważnie jak wraca to Agatka śpi, i chciałby ją przytulić itp - to pochyla się nad łóżeczkiem i cmoka po cichu lub szeroko rozkłada ręce-tak jakby chciał się jej rzucić w ramiona, i też często przez to ją budzi :ico_zly:
[ Dodano: 2007-08-28, 20:50 ]
lulu Agatka ma identyczną mate, spójrz
