ten termin to planowany czy tak przypadkiem??
w sumie wczesniej sie nie dało bo miałm rozne komplikacje -a to zapalenie jajniko ,a to zamrazanie nadzerki,później zmieniłam lekarza i okazało sie że jednak nadżerka nie była wyleczona,musiałam brac globulki,miałam silne krwawienia srodcykliczne...i tak zeszło...termin podobny.Miałam poprzednio na 18go,a teraz na 12go w piatek mam urodziny wiec prezent już mam.Ale wolałabym żeby ktoś mi dał gwarancję,ze to sie nie powtorzy.Dzisiaj jade na 16 do lekarza bo tak mi kazano zaraz po potwierdzeniu testem mam sie stawić.To dopiero 4ty tydz. na usg. nie licze.Boję sie że pół ciąży będe płakała,bała się i wogole.Więc miło mi ze przynajmniej wy cieszycie się moją ciążą bo moja radośc jest lekko stłumiona.Czuję sie dobrze(na razie)Ale od owulacji przez ponad tydz. miałam zajebieste(ze sie tak wyraze) zawroty głowy, mdłosci.A do tego spedziłam duzo czasu jezdzac autokarem(byliśmy na wycieczce) na mazury i po Litwie, wiec katusze tam przezywałam.Widoki za oknem nie były dla mnie...dobrze,ze duzo chodziliśmy...