Dokladnie kobietki, to co pisze facet na temat bolu porodowego to jest po prostu science-fiction :ico_haha_01: Ja zawsze mowilam, ze ten bol jest specyficzny mocny ale on jest "po cos", nie tak jak boli cie np glowa (wtedy czlowiek mysli sobie dlaczego boli...). W przypadku porodu ten bol sluzy tak wyjatkowej rzeczy, narodzinom dziecka i ja zawsze bede wspominala moj porod z lezka wzruszenia w oku, bo oprocz bolu (do przezycia jak najbardziej ) czulam niesamowite szczescie ze to juz za pare chwilek bedzie dzidzia na swiecie.
Dominisia, w szwedzkiej gazecie dla rodzicow jest wszystko o zasilkach na dzieci w Norge. :ico_haha_01:
A uczucie drapania paznokciem tez znam, ale rzadko mi sie przytrafia hihihi

