no znam to...wiadomo facet głodny=facet zły.


oj rozumiem, biadactwo :ico_pocieszyciel: Ja sie juz nauczylam, ze jak prosze Krzyska o pomoc to dokladnie punkt po punkcie musze powiedziec co i jak. Ale ostatnio bardzo sie stara, nie powiem... Roznie to wychodzi ale nie trace cierpliwosci.Wczoraj wylal piwo i mowie mu skocz do garderoby bo tam sa scierki, dla mnie garderoba to pomieszczenie, tam w wiaderku mialam sciery, a on wszedl i wyjal z szafy sciereczke do naczyn i ta scierka przetarl podloge z piwa :-) I jeszcze jak mu zwrocilam uwage to stwierdzil, ze to zaszczyt dla scierki ze mogla w siebie wchlonac ten napoj bogow...jego pomoc kosztuje mnie pozniej 2 razy wiecej pracy

no wlasnie ze nie opierdzielilam, sil mi braklo chyba, bo sie wyplakalam z zalu w poduche i mi agresja minela.... Walnelam tylko pare podtekstow... ale to prawda z chlopami t trzeba tak ze instrukcje im trzeba napisac, drukowanymi literami i jak najprostrszym jezykiem.Mamo Zuzi opierdzielilas go strasznie??

Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość