Ech... A ja muszę czekać do 25 września na USG. Ale za to będę miała nagranie na DVD. :ico_brawa_01:
Też zastanawiałam się czy zabrać tatuśka i ostatecznie chyba nawet USG dopochwowe mnie nie odstraszy. Niech zobaczy potomka :-D Ale będzie superowo!
Mój Kochany jest przeziębiony :ico_chory: Lekarka zabroniła mu się do mnie zbliżać, a ja wygoniłam biedaka do drugiego pokoju na noc. Muszę go wyleczyć szybciutko, żeby mógł znowu nas przytulać ;-) Kupiłam dziś reklamówkę leków, grzeję mleczko z miodem, nacieram Amolem i robię kanapki z czosnkiem. Stwierdził, że uwielbia tak sobie pochorować - przy takiej opiece :ico_haha_01:
Pozdrawiam Was kwietnióweczki :ico_brawa_01:


