Boisz, się :-) Ja jak pracowałam to ciągle od dzieciaków Rota łapałam. :ico_noniewiem: Jak tylko któreś miało to zaraz ja też.
Niestety balonik jest mniejszy niż tommee tippee. Myślałam, żeby pojechać do największego smyka w Warszawie i kazać sobie dopasować jakieś termoopakowanie do tych butelek. Tylko, że ie chce mi się jechać taki kawał.
