KOSTUNIA juz spieszę by ci odpisać kochana,więc:
1) ja nie przekładam zupek zmikosowanych do słoiczkow tylko do pojemniczkow po np.masle czy margarynie albo po sureweczkach boje sie zamrazac w słoikach bo jak zamrozi sie to moze napęczniec i rozsadzic słoiczek i moja praca na marne by poszła,wiec wole w plasikowe kubeczki poprzekładać,nawet fotki moich dzieł osttanio wkleiłam ale moze nie widziałaś to ci zaraz wkleję jeszcze raz :)
2) z mięskiem TAK podaje juz codziennie bo kazdy kubeczek jest z mieskiem,juz mogą jesc nasze dzieci codziennie z mieskiem a raz na dwa dni powinno sie dodawac im pół z połowki żóltka ale Amelkę chyba żółtko uczuliło i narazie przestałam dodawac
3) ja gotuje mięsko w osobnym garnku narazie nie robie obiadkow na tak zwanym wywarze bo wywary najczesciej uczulają dzieci wiec wole ze spokojem. gotuje warzywka osobno i miesko osobno i potem razem miksuje.
4) mięsko to najczesciej robię na skrzydełkach kurczaka,na piersi kurczaka lub indyka,albo na biodrówce.
5) po rozmrozeniu smak i konzystencja pozostaja bez zadnych zman, nawet zamrozone produkty nie tracą swoich wartosci typu witaminki czy cos wiec spoko naprawde polecam robienie sobie np. raz w tygodniu jedzonek i na ok.14 dni super sprawa,lutowki juz podłapały i tez niektore tak robią z tego co pisały, a ja tymczasem wkleje ci moje dzieła :),pozdrawiam
Acha miałam cie pytac bo ci tez ostatnio wkleiłam fotki wózeczka mojego z tym rozłozeniem-kątem nachylenia jak jest do spania rozłozony-czy widziałaś?
Te czerwone to z dodatkiem buraczka są ;)