17 wrz 2007, 23:18
Ja tu jeszcze jestem :-D Próbowałam poczytać zaległości, ale wymiękłam po kilku stronach :ico_wstydzioch: oczy mnie bolą. Zdjęcia postaram się jakieś jutro wrzucić.
GLIZDUNIA, szkoda mi Cię bardzo, bo ta dieta nie jest łatwa, ja też lubię nabiał i trudno mi sie yło z nim rozstać.
Mówisz przykładowe menu:
Na 1 śniadanie to właściwie codziennie pieczywo, dżem, kawa inka, czasami z kozim mlekiem (podobno mniej uczula), na 2 śniadanie pieczywo wędlina i jakiś owoc, (pomidory niestety uczulały mojego Karola, ale wczoraj pojadłam na imprezie wszystkiego, dziś jeszcze spokój, zobaczymy co będzie jutro) i ciasteczka: biszkopty lub takie owsiane - sprawdzałam zawsze skłas czy nie ma mleka w proszku bądź serwatki. A obiady to różnie zupy: rosół, krupnik, warzywna, barszczyk czerwony, barszcz ukraiński bez fasolki, oczywiście nie zabielane śmietaną, na drugie to właściwie wszystko byle bez mizeri :-D Na podwieczorek to różnie czasami robię zapiekankę z ryżu i jabłek z cynamonem, nawet kaszę manne gotowałam sobie na wodzie i dodawałam łyżaczkę margaryny i jadłam z sokiem, albo z cukrem i cynamonem, kisiel, galaretka, i oczywiście jabłuszko, często surówka z jabłka i marchewki. No i kolacja to też pieczywo i wędlina, herbatka z melisy. Ostatnio wprowadziłam juz do swojej diety też ryby więc czasami na kolacyjkę wędzoną rybkę.
Chyba już jest późno i nie mogę sobie przypomnieć co jadam :ico_oczko:
A wogóle to wszyscy goście powiedzieli, że znów jestem taka chudzina jak byłam :ico_placzek: A ja myslałam, że mi coś jednak zostanie, ale taka dietka niestety nie sprzyja tyciu :-D
AAAAA cały czas zajadam się waflami ryżowymi, u nas są różne, można kupić z dynią, słonecznikiem, naturalne, solone, z kokosem na słodko i do tego jakies owoce i przekąska jest super.
Jak mi jeszcze cos wpadnie do głowy jak bedę w kuchni pitrasić to Ci GLIZDUNIU napiszę
A teraz najwyższa pora już do łóżka, dobranoc :ico_haha_01:
:-D