ML, masz rację, cudowne są takie chwile z maleństwem, kiedy się przytula lub całuje :-) Mimo, że Joasia przytula się tak mocno, że czasami aż boli, a jak całuje to otwiera buzię na całą szerokość to i tak to jest cudowne uczucie, że takie dzieciątko cię kocha!!! :509:
Dorota Oby nasze kruszynki jak i pozostałe był wiecznie zdrowe
oby, oby!!! :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
Karolas gratulacje za zjedzenie przez Amelkę dosłodzonej kaszki :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :-D Joasia polubiła jeszcze bananową :ico_brawa_01: ale też mleczną, tak jak ta malinowa
Mamcia piękne fotki Julii :ico_brawa_01: i super, że mała już ma się lepiej :ico_brawa_01:
Dziewczyny ostatnio pisałam, że Joaś nie lubi grudek, a okazało się , że nie lubi ich tylko w swoim jedzonku. :ico_szoking: Ostatnio spodobało jej sie wyjadanie z naszych talerzy :ico_szoking: normalnie nie można spokojnie zjeść obiadu, bo ona też chce, i nic jej nie przeszkadza, że coś ma grudki, czy jest twarde itp, ale mała spryciula nie da się nabrać jak chcę jej podać łyżeczkę z jej jedzonkiem to zaciska usta, a jak z mojego talerza to otwiera, że aż miło: wczoraj zjadała gęste ziemniaki i nic się nie krztusiła, buraki starte na tarce więc miały nitki - to ładnie pogryzła dziąsłami :-D winogrona wcinała (ten miąższ ze środka) a dzisiaj maliny i to w kawałkach!!! :ico_brawa_01: Najpierw dałam jej rozgniecione widelcem i jadła ale jak zobaczyła , że ja zjadam całe kulki to już rozgniecione jej przestały smakować i musiałam jej dawać do buzi kawałeczki !!! i tak ładnie to zjadała i nic jej pestki od tych malin nie przeszkadzały - normalnie w szoku jestem :-D Jakbym jej takie pestki dodała do jedzonka w słoiczku to już widzę jaka byłaby histeria i krztuszenie się, a tak jak je jak dorosła to wszystko połknie i wszystko jej smakuje hihihihihihi :-D