No wiem ze cieply a nie goracy... ale tak sie mi jakos napisalo :ico_wstydzioch:
Zadzwonilam do szpitala zeby powiedziec ze mam skurcze, ale mnie tam jeszcze nie chca, stwierdzili ze jak co 10 minut to jeszcze rzadkie i moge posiedziec (pospacerowac w domku)... Jakos chyba wolalbym byc w szpitalu tym bardziej ze spaceruje sama, nie ma ze mna nikogo...
Mamo_Zuzi jednak w Norwegii jest troszke inaczej... Bo chodzi sie do lekarza rodzinnego tylko na okolo miesiac przed porodem powinien zaproponowac wizyte w tej poradni dla kobiet, a moj o tym zapomnial. A placic place bo sie okazalo ze klinika do ktorej chodze jest prywatna i jak sie zorientowalam to juz nie chcialam zmieniac doktorka. Wogole ten moj lekarz, jakis taki zakrecony, ale co zrobic... Teraz dokonam zmiany :-)
No nic lece dalej spacerowac, chyba ze zasne na stojaco. Jak sobie pomysle ile jeszcze przede mna to sie mi odechciewa... A wogole to mam schiza, ze jak juz pojedziemy do tego szpitala to znowu wysla nas z powrotem!


