24 wrz 2007, 19:40
no nareszcie, świeża krew! Witam nowe koleżanki!
Moja Marzenka trochę mi się pochorowała, mam nadzieję że je przejdzie - już w piątek nie była w pkolu i siedzi w domu a ja tylko się modlę żeby mi Radka nie zaraziła.
Zrobiłam mojemu mężowi wczoraj w nocy tak dobrze, że mi przyrządził śniadanie do łóżka prawie :ico_szoking: :-D zrobił śniadanko i świeżutką kawkę z ekspresu, ubrał dizeci i dopiero mnie obudził :ico_brawa_01: robi postępy :ico_oczko: do tej pory jak otwierał oczy, włączał kompa (bo stoi obok łóżka) i pytał czy wstaję bo on głodny :ico_haha_01: