Aga78
Obywatel Tik-taka
Obywatel Tik-taka
Posty: 937
Rejestracja: 07 mar 2007, 19:00

26 wrz 2007, 18:28

:ico_smiechbig: oj gdyby tak było to byłabym Frankenstein :-D
4270 to wyjsciowa waga mojej córci :-D

mal
Wodzu
Wodzu
Posty: 14455
Rejestracja: 06 mar 2007, 13:33

26 wrz 2007, 18:35

oj gdyby tak było to byłabym Frankenstein
na pewno :ico_haha_01:

Awatar użytkownika
surtsey
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2964
Rejestracja: 06 mar 2007, 19:27

26 wrz 2007, 18:47

:-D ja bym zmieniła nick na ...Frankie :ico_smiechbig:

Aga78
Obywatel Tik-taka
Obywatel Tik-taka
Posty: 937
Rejestracja: 07 mar 2007, 19:00

26 wrz 2007, 19:02

:ico_nienie: kobitki we dwie takiego samego nicka " Frankie" nie możecie mieć :ico_oczko: :-D

Awatar użytkownika
surtsey
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2964
Rejestracja: 06 mar 2007, 19:27

26 wrz 2007, 19:04

:ico_smiechbig: :ico_smiechbig: :ico_smiechbig:

Awatar użytkownika
Kolka
Beze mnie to forum nie istnieje!
Beze mnie to forum nie istnieje!
Posty: 1924
Rejestracja: 07 mar 2007, 14:38

26 wrz 2007, 21:03

Hey!
Mnie też nacinali. W Polsce przy pierwszym porodzie zawsze nacinają. W sumie lepiej tak, jak miałybyśmy popękać co tez się zdarza. samego nacinania nie czuć, bo robią je w trakcie skurczu, a wtedy żeby nie wiem co to i tak nic nie poczujecie :-D Przy szyciu zajęte będziecie dzieciaczkami. Dopiero potem... :ico_olaboga:

Awatar użytkownika
Agnieś81
Obywatel Tik-taka
Obywatel Tik-taka
Posty: 917
Rejestracja: 22 kwie 2007, 15:25

26 wrz 2007, 22:07

Ja byłam nacinana i nikt wcześniej ze mną tego nie uzgadniał. Kiedy chodziłam do szkoły rodzenia położna twierdziła, że nie będzie czuć nacięcia ani szycia. Ja niestety czułam wszystko, każde wkłucie igły. Może znieczulenie było za słabe. Męczyłam się z tymi szwami 5dni, ale po zdjęciu już nie czułam bólu i dyskomfrtu. Podsumowując nie było tak źle.

mama_zuzi1980
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 5473
Rejestracja: 07 mar 2007, 17:51

27 wrz 2007, 10:36

Wlasnie dlatego bede sie upierac nazdjecie nawet rozpuszczalnych szwow... bo juz nie od jednej kobietki slysze ze te rozpuszczalne to sie czuje duzo dluzej i wiekszy jest dyskomfort..... :ico_noniewiem:

Awatar użytkownika
żona
Forumowy szkolniak!
Forumowy szkolniak!
Posty: 1104
Rejestracja: 01 maja 2007, 17:03

27 wrz 2007, 11:40

Wlasnie dlatego bede sie upierac nazdjecie nawet rozpuszczalnych szwow... bo juz nie od jednej kobietki slysze ze te rozpuszczalne to sie czuje duzo dluzej i wiekszy jest dyskomfort.....
hm to ciekawe, chyba muszę zasięgnac porady w tej kwestii :ico_oczko: Ja gdzieś wyczytałam, że lepiej jest pękać niż być nacinaną, bo szybciej sie goi jest mniej szwów i mniej boli.

Awatar użytkownika
Kinga_łódź
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3259
Rejestracja: 07 mar 2007, 13:50

27 wrz 2007, 13:58

Ja też byłam nacinana, nacinania nie czułam tylko słyszałam :ico_noniewiem: Ale w momencie kiedy rodzisz to nie interesuje Cię czy będziesz nacięta czy nie, czy jest dużo ludzi czy nie, po prostu skupiasz się na rodzeniu dzieciątka :ico_oczko:
5 dzień po szyciu był najgorszy (podobno moze być to 3 lub 5 dzień) a na następny mogłam w końcu normalnie usiąść :ico_sorki: szwy rozpuściły się po ok.10-12dniach.
Myślę, że lepiej jak natną niż jak ma się pęknąć, bo nacinanie jest kontrolowane :ico_noniewiem:

Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość