14 paź 2007, 10:35
spinka, powodzenia :-)
bartoszka, oj ciężko z tym moim Milanem, w sumie ratuje m,nie trochę to że nie mama jakiś tam większych objawow ciązy(nudności, senności). Ja mieszkam w Norwegii, ale od tygodnia jestem w polsce u rodziców ( bo muszę zrobić prawko) , więc oni mi trochę pomagają. A tak ogólnie to jak już naprawde nie mam sily na Milana to uciekam sie do włanczania mu teletubisiów, on zadowolony, a i ja mam godzinkę dla siebie. Ogólnie jeszcze nie jest tak żle gorej pewnie bedzie jak bede miała duzy brzuchol. Narazie Milan za bardzo nic nie rozumie i cały czas mnie normalnie zamęcza, ciągle gdzieś ciągnie za rękę chce sie bawić. Jejciu ile te dzieci mają w sobie siły :ico_olaboga: