Witaj Ewita! Bardzo dawno Cię u nas nie było! Już się zastanawiałyśmy co się stało :ico_haha_02:
ze jakbym miała 3500zł w kieszeni to poszłabym już rodzić.
:ico_szoking: strasznie dużo!! (w Warszawie niestety też bywają takie ceny dlatego wolałabym dojechać do mojego Pruszkowa) Za co tyle?
Ledwo żyję! Weekand był bardzo męczący. W sobotę byli u nas goście, a jak już sobie poszli to my się wybraliśmy do koleżanki na urodziny. I tam mnie niestety otruli japońszczyzną. Mąż koleżanki pracuje w japońskiej restauracji i chciał się pochwalić co potrafi. Tyle, że on pracuje jedynie na przystawkach czyli głównie zawija sushi, a wziął się za główne danie. Jak się później okazało tylko widział jak się je robi i to chyba tez niedokładnie. W każdym razie nie byłoby takie złe gdyby nie to, żę utopił to w morzu sosu sojowego, który jak wszyscy (poza nim wiedzą) jest okropnie słony!!! Jakoś to zmęczyłam, ale potem wcale w nocy nie spałam i jeszcze pół niedzieli mnie żołądek bolał. A niestety musieliśmy jechać z rana do Practicera kupić to nieszczęsne ocieplenie, potem znów goście! I jeszcze jakieś zakupy trzeba było zrobić, bo lodówka pusta. Na koniec dnia udało mi się jeszcze z mężem obejrzeć film i z lubością zapakowałam się do łóżka licząc na odpoczynek. No ale niestety było mi całą noc potwornie niewygodnie. Nie mogłam się ułożyć, a jak już usnęłam to śniło mi się, ze mi wody odeszły i leżę w kałuży :ico_noniewiem: Jestem wykończona i czuję się jakby mnie ktoś kijami całą noc okładał!
Muszę się wreszcie za coś wziąć, bo wstyd się przyznać, ale w sobotę nie miałam czasu, a w niedzielę siły pozmywać i w zlewie stoją statki jeszcze po sobotnich gościach.
Dopatrzyłam się, że nie wszystkie z Was podały swoje imiona i numery. Proszę nadrobić zaległości!!!! :ico_haha_02: