Dzieki
Lucy.. Mam nadzieje. Ale to ze przyjdzie Krzysiek, to chyba mnie nie pociesza. Bo ostatnio wlasnie przez niego dopada mnie taki kiepski nastroj. Echh..
Sa wzloty i upadki.. A ja jestem zdołowana, bo my upadki to mamy rzadko.. A jak sa, to ja strasznie sie martwie i bardzo to przezywam.
Od razu pisze najgorsze scenariuze, ze sie rozejdziemy, ze w cholere to mieszkanie, ze bede panna z dzieckiem. Echh.. :ico_placzek: dobra. juz koniec.
Na pocieszenie i ak z nudow.. wklejam fotki Miska- i nowych wygibasow!
kulamy sie:

kopiemy przewijak:

i takie tam :

a tu nowe cwiczenia głowki -ogladamy minimini na brzuszku! :ico_brawa_01: :-D
[ Dodano: 2007-10-11, 12:16 ]
a tu jeszcze Miskowe pucki.. Jak słodko sobie chrapie.
