19 mar 2007, 09:46
hey, jak narazie dzielnie znosi wyrzynanie sie ząbka. Wczoraj to nawet myślałam, że najadła sie szaleju. Tak biegała po domu. Co chwila o coś sie obiła i dalej biegła, nic ją nie zrażało. Po jej takich wygłupach to dom wygląda jak pobojowisko. Nawet sama próbuje coś posprzatać. Tylko, ze zawsze coś wszadzi tam gdzie nie trzeba. I tak na przykład moja komorka zanalzla się w szufladzie z tarkami, wałkiem do ciasta itp.