11 paź 2007, 16:11
k@tka Rozumiem Twoją decyzję, wiem, że potrzebujesz czasu, jestem z tobą! Mam tylko jedną prośbę: nie trać wiary- bo mimo wszystkich przeciwności to ona nadaje sens naszemu życiu, umacnia to do wspaniałe i owocne a to co w nas niedoskonałe osuwa i to co chore uzdrawia. Nie wiem czy jesteś wierząca, ale chcę Ci napisać, że modlitwa zostaje wysłuchana, może nie wtedy kiedy mu uważamy to za stosowne, tylko wtedy kiedy Bóg wie, że to dla nas będzie dobre ... Wiesz płakałam kiedy czytałam to co napisałaś ... płakałam z bezsilności nad tym wszystkim, płakałam, bo tak jak Ty jestem matką i mimo, że nie straciłam dzieciątka na samą myśl o tym jest mi tak źle i ciężko ...To nawet nie potrafię sobie wyobrazić Twojego...Waszego bólu ... Niech Aniołeczki z nieba osłaniają cię swym skrzydełkiem!