13 paź 2007, 16:32
Wczoraj byłam na kontrolnym USG, no i lekarz stwierdził że najprawdopodobniej zostanę mamą dziewczynki i chłopca. Dzieci się ładnie ułożyły i grzecznie pokazały panu doktorowi. Radość w rodzinie niesamowita, bo dotąd zdarzały się przypadki bliźniąt jednojajowych, a tutaj taka niespodzianka i psikus(ostatnio popularne słowo). Oczywiście, nadal muszę brac żelazo, bo anemia nie odpuszcza. I zazdroszczę wam strasznie brzuszków, bo ja jeszcze nie mam. Ale już kupiłam trochę ciążowych ubrań, marząc skrycie o ciążowej figurze i poddając się nałogowi kupowania. A co do imion, jeszcze nad tym nie myślałam. Mam jeszcze sporo czasu. Teraz bardziej myślę o szkole rodzenia, basenie i remoncie w domu. No i o studiach, które zaczynam trochę później. Jakoś te dolegliwości I trymestru się przeciągają, ale mój gino twierdzi, że to normalne, jeśli się jest w ciąży bliźniaczej.