12 paź 2007, 22:02
Ja na chwilkę bo nie mam weny.
Mały dopiero zasnał, stękał od 19-tej. Mam nadzieję, ze sie już nie obudzi za prędko.
Agniecha mój Tomek niestety budziś się tak co 3 godz. Ale to i tak postęp bo do niedawna budził sie co dwie hehe... marne pocieszenie.
Izus ja tez od razu przystawiam małego no i może faktycznie sie przyzwyczajają te dzieciaczki, ale... Ja próbowałam go potulić to strasznie marudził, a jak ja mam mu dac na śpiąco cycka i po 5 minutkach znów mogę spać to wybieram taką opcję. No cóż...
Karla wszystkiego naj dla Bułeczki, uściskaj go. A co do twoich obowiązków to zazdroszczę takiej beztroski. Taka to pożyje... Tylko prawdziwego związku Ci brakuje a to jednak wiele prawda?? Bo widziec się tak rzadko z mężem to nie bardzo... Chociaż powiem ci, że ja ze swoim tez już coraz mniej się widzimy. Taka pogoń za pieniędzmi, bez sensu.
Frydza trzymaj się dzielnie jak my wszystkie. Widzis jak ja się namęczyłam dzisiaj z zasypianiem. Nic mu nie pasowało. No ale tak jak piszesz... uśmiech wyspanego dziecka rekompensuje wszystko.
Dziekuję wszystkim za słowa otuchy dla siostry, ale nic z tego. To juz koniec konców. Właśnie jest u mnie i tak postanowiła. Przykro mi, że muszą cierpieć, ale cieszę się drugiej strony bo on na nią nie zasługuje. Nie ten charakter. I wierzę, że będzie dobrze. I ona tez juz w to wierzy.
PS: Właśnie powiedziałam siostrze, że o niej piszę i o waszych słowach otuchy. A ona na to, że mam się zapytac, czy nie znacie jakiegoś wolnego, przystojnego, bogatego, o cudnym charakterze faceta hehe??? Znaczy chodzi o ideał... marzycielka.
Zmykam papa.