26 paź 2007, 22:11
strata najblizszch osób bardzo boli a ta stara zasada ze czas leczy rany sie sprawdza i z największych tragedii sie wychodzi i wraca do normalnosci oczywiscie o ile jest do czego wracac..bo czesto zdarza sie tez tak, ze cierpiaca osoba staje się uciażliwa i nieznosna, nie patrzy na uczucia innych, bo uwaza ze jej uczucia sa najwzniejsze, bo ona cierpi i wtedy my, musimy byc twardzi i ciepliwi, zeby przez te chwile słabosci nie przerwac wiezi jaka jest miedzy nami..
aga a ze tak zapytam, twoj mąż wie dlaczego brat to zrobił??obwinia sie za to, czy jak??
a co do mamy to faktycznie nie ciekawie, ja tez jestem taka osobą, ktora zrobiłaby tak samo jak ty, ale ja mieszkam z moja mama na co dzien i wiem jaka potrafi byc upierdliwa i moje małzeństwo też nie raz przechodziło przez nią ciezkie chwile..co poradzic na wtrącajaca sia mame..??
ona chce jak najlepiej dla mnie, zebym nigdy nie przezywala tego co ona, zebym nie wylewała morza łez przez faceta itp. nie rozumie tego, ze jestem juz duza dziewczynka i sama potrafie rozwiazywac swoje problemy i sama chce radzic sobie z nimi i wtraca czesto swoje 5 gr gdy zdarzy mi sie kłócić z A. i wtedy jest jeszcze gorzej..