29 paź 2007, 09:23
witajcie kate i jagodka z rana :ico_haha_02:
Kate to gratuluje z okazji rocznicy i super :ico_brawa_01: za miłe chwile z mężem. Co do porodu to M. był 2 razy ze mną i jak twierdzi, nie wyobraża sobie aby w takiej chwili nie było go przy mnie gdy tak naprawdę to obydwoje jesteśmy odpowiedzialni za zmajstrowanie dzieciaka, poza tym on uważa że ma bliższy kontakt z dziećmi, czuje sie bardzo emocjonalnie z nimi związany z racji bycia przy ich narodzinach, a co do nas to myśle ze jest lepiej, bardziej się zbliżyliśmy do siebie, teraz po urodzeniu Kingi jeszcze bardziej. Dopiero teraz tak BARDZO ŚWIADOMIE czerpiemy radość z posiadania dzieci i takiej malutkiej kruszynki, z Dominikiem bylismy bardzo młodzi, dopiero zaczynaliśmy studia, nie mieliśmy własnego mieszkania...no i nie zawsze było tak miło i sympatycznie tym bardziej że Dominik wymagał zajmowania sie nim i zabawiania go non stop. Teraz jest zupełnie inaczej, cieszę się bardzo że jednak zdecydowałam się i dałam się przekonać Marcinowi, bo to on chciał bardzo 2 dziecko chociaż miałam inne plany: chciałam w końcu zacząć tak porządnie pracować po skończonych studiach, no a teraz czekam aż Kinia skończy 2 latka :ico_haha_02:
Ale się wynurzyłam
Jagodka no to godzcie się koniecznie...i szybko, żeby było juz Ok między Wami :ico_brawa_01: