30 paź 2007, 12:27
edit53, kochana współczuję nocnych przygód! mam nadzieję, że fachowcy się juz zjawili i naprawią Ci to raz dwa i solidnie!!
co do mojej pracy, fakt lubię ją, nieraz trzeba się ulatac, nasłuchac i powkurzac, ale chyba jak wszędzie, poza tym jest na miejscu, dojście od niej zajmuje mi 10-15 min., noi siedzenie w domu mnie dobija... ale nie twierdze, że MUSZĘ wrócic zobaczymy co gin mi powie, bo jak nie ma przeciwskazań to co będę w domu siedziec, chciałabym tak do końca stycznia do pracy chodzic... ale jak lekarz powie, ż lepiej żebym w domu została to nie będe dystkutowac, o nie nie, zdrówko mojej kruszynki i jej komfort są dla mnie najważniejsze!!
ale wiecie co jeszcze, ja się poprostu boję, że jak będe siedzec w domu, to mi tylko nonono będzie rosła, a panicznię boję się (to jest moja "obsesja" od zawsze) żeby nie wyglądac jak wieloryb :ico_noniewiem: :ico_wstydzioch: :ico_noniewiem: , wiem że to pewnie głupie się Wam wyda, no ale tak mam i nic na to nie poradzę :ico_wstydzioch: ....
[ Dodano: 2007-10-30, 11:28 ]
:ico_olaboga: :ico_szoking: :ico_olaboga: biedna Małgośka, oby szybko doszla do siebie i ten wstrętny ząb przestał ją gnebic!!