Marcia, szkoda straszna, że tak się dzieje :ico_noniewiem: z samego faktu, że sie ciągle trzeba zastanawiać czy jest wszystko ok-najważniejsze oczywiście, że dzidzia zdrowa, ale smutno, że kawałek radochy ustępuje lataniu z ciśnieniomierzem :ico_olaboga:
Ja od 8 pracuję troszkę, Kuba jeszcze śpi...pies też :ico_oczko: licytuję ogrodniczki sztruksowe na allegro-zobaczymy, może będę miała spodenki na ten kawałeczek zimy :ico_noniewiem: trzy lata temu Kuba kupił mi bawełniany płaszczyk-taki w stylu wojskowym, ale okazał się nieco za duży i często wisiał w szafie, bo ja lubię dopasowane ciuszki, teraz się dobrze składa, bo na brzuszek jest odpowiedni... :-D a nie da się ukryć, że z dnia na dzień jest coraz zimniej brrr
[ Dodano: 2007-10-30, 10:17 ]
Moje brzucho z wczorajszego wieczoru


