30 paź 2007, 22:08
ja się witam wieczorkiem ale i tak zaraz uciekam, Mat dziś przyprawił mnie o zawał serca tzn miał nóżki i rączki brzuszek pokryte taką siną pajęczynką, myślałam że osiwieję, ale wszystko teraz jest ok, jutro ide szczepić małego to zapytam lekarkę od czego takie coś może być, a tak wogóle to nie chce mi usypiać w łózeczku, dziś 3 razy były próby usypiania na rękach i niby spał a za chwilę zaglądam do niego a on na brzuszku i zaczyna płakać, dzisiaj mam sądny dzień, jeszcze mi mało zjadł, nie wiem czy to ze marudny, brak apetytu mogę zaakwalikować jako sygnał że ząbek jest już niedaleko?? sama nie wiem... ciekawe co lekarka mi powie i czy go zaszczepi, bo niby w nocy miał zatkany nos a w dzień nie, a i temp mu podskoczyła 37.3 już po odjęciu....