Dominisia, to u Was taka ladna pogoda ze na spacerek idziesz
Dzisiaj jest cudownie! Sloneczko od rana, niebo bezchmurne, zero wiatru. Przed chwilka patrzylam na termometr 14 stopni w cieniu :ico_szoking: Zreszta wiesz, ja z Malym chodze na spacerki bez wzgledu na pogode, bo np.potrzebuje czegos ze sklepu, no to pakuje go w wozek i heja. Krzysiek wraca pozno, wiec sklepy juz pozamykane, jak mam wiecej do kupienia to wysylam mu smska, albo raz na jakis czas jedziemy razem do duzego sklepu, bo sama wiesz jak facet potrafi zrobic zakupy... Ostatnio mu napisalam zeby mi kupil jablka, a ten przeczytal ze ma kupic jajka. Lodowka pelna jajek (bo moj facet co drugi dzien musi zjesc jajecznice) i dodatkowo mi jeszcze 18 przybylo :) Wiec jak do dnia dzisiejszego to od urodzenia Jasia nie bylismy na spacerku moze ze 4 dni, bo akurat padalo. Ale wyjatkowo w tym roku jesien jest cudowna!! Dziwie sie ze jeszcze sniegu nie ma :-D
czasem mi sie zapomina
Mi sie zapomina notorycznie :) narazie jestem na diecie lodowej, mam @ i jakbym nie zjadla czegos slodkiego w ciagu dnia to bym chyba oszalala :-D
chce nosidlo Baby-Björn i basta
ja tez chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wczoraj sie poklocilam z J. Tzn nie poklocilam tylko przez niego poryczalam i ryczalam chyba z pol godziny non-stop gile mi po brodzie kapaly a ja przestac ne umialam. Az nie chce mi sie pisac dlaczego, bo w sumie zadne to nowosci.....
Kurde, ale on przeciez nie goral, co nie?? Ja mam zamiar zaczas szkolic K. ale jakos kiepsko to widze skoro przez poltora roku sie mi nie udalo :-D
I wiecie co?? Nici z Polskiej zabawy, bo nie ma kto zostac z Jasiem hihihi a pozatym Krzysiek musi jechac wtedy do pracy! Dobrze mu tak!! Chociaz przyznam ze potem juz sama mialam ochote isc... A wlasnie K. oznajmil mi ze ma robote 3 godziny drogi z Oslo i bedzie musial tam jechac 8 i wroci 9.... No tak, zajebiscie, a Jasiu ma 9 szczepienie... Mam troszke nerwa, bo znowu bede sama... :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: