Ja już jestem :-D fajnie, że nie mam dużo do czytania...bo i siły nie mam...
My dziś same od rana, więc ja wczoraj zestresowana jak dam radę...wszystko popakowane...Młoda spała do 7! :ico_szoking: dopiero wtedy zjadła, więc ja się wymknęłam potem do łazienki, a ta już wielkie oczy i koniec spania :-D no pięknie...więc bawiła się trochę sama, a ja biegiem...potem karmienie...i latanie z Hanką w leżaku po całym domu. Ok.9 usnęła, więc ja już zapakowałam auto na późniejszy wyjazd....Potem ją musiałam ubrać do kościoła i się obudziła i już :ico_nienie: usnęła...W kościele byłyśmy 1raz, więc dusza na ramieniu...ale młoda anioł!!! :ico_brawa_01: najpierw cichutko leżała i słuchała oraz podziwiała lampy i sufit, a potem zwyczajnie usnęła :-D Ksiądz chodził z koszykiem i ją głaskał po łapkach... :-D potem pędem do domu, karmienie, przebieranie i pakowanie reszty gratów...O 12.30byłyśmy już u cioci na obiedzie. Bo moi rodzice jechali z rana za Bydgoszcz na groby moich dziadków z ojca strony.
Hania była dziś po prostu rozkoszna!!! grzeczna, nawet nie marudziła. Na cmentarzu w nowym wózku, spała, potem się obudziła, potem znów spała...więc chyba jej wygodnie. Mi bardzo! wózek super :-D jestem zadowolona...Łatwo się składa i rozkłada, pozycja prawie leżąca...okrycie na nóżki i folia przeciwdeszczowa...fajnie się prowadzi nawet po polnej ścieżce...
Po cmentarzu na kawę...było nas w 1pokoju chyba ze 20ludzi :ico_olaboga: Ale Hani to nie ruszyło, każdy ją mógł wziąć na ręce...zamieszanie jej nie przeszkadza...Żal mi już jej było, bo cały dzień ani raz porządnie nie pospała, tylko takie półgodzinne drzemki... :ico_olaboga: i już pod wieczór była padnięta. O 17się zwinęłyśmy do domu, ciemno...przez las...ciężko było, ale dałyśmy radę. Hanka usnęła od razu, no i miała prawie godzinę na sen. W domu już zadowolona. Ale przed 20 już marudka, więc szybka kąpiel. Potem nie chciała dopić mleczka :ico_zly: i zrobiła kupsko! :-D więc z dupą z powrotem pod kran :-D potem reszta mleczka...ale wypiła 120 i koniec...dałam jej spokój i poszła lulku! uf...a ja jutro do pracy :ico_zly: dobrze, że sobota wolna, bo prasowanie nadal czeka...
Ladybird23 ja rozumiem Mili z wanną...Moja też uwielbia, gębusia jej się śmieje, jak tylko wchodzimy do łazienki! a w wannie dzikie harce i śmiechy! chlapie wszędzie, a na brzuszku uwielbia...to już mała Otylia mi rośnie :-D
A co do poduszki...moja jest malutka, 40/60 i twarda...no i płaska, więc raczej jej krzywdy nie zrobi...bez paniki...
Łóżeczko już mam opuszczone, bo dziś Hanka rano sobie leżała i tak wywijała, że już nogi nad szczebelkami przekładała! :ico_szoking: więc od razu ojca poprosiłam i obniżył...uffff...można spać spokojnie...o ile Hania pozwoli :-D
Sikorko zdjęcia śliczne!!! Karolek jest słodkim chłopcem!!!
KUlka co Ty robisz?podlewasz Kubie dziąsła jakimś nawozem czy jak? :-D :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
[ Dodano: 2007-11-01, 21:30 ]
Tak...mamusia...ona ma tyle z mamusi, co ja z Salmy Hayek :-D
Ja tam na dzisiejsze Hani jedzenie nie narzekam...rano o 7 cyc, przed kościołem mleczko (100ml), potem kasza, potem o 12.30 cały obiadek, po 1,5godziny mleczko....o 16 znów mleczko...i 18 kasza...no i na noc mleczko...
A tu dam zdjęcia, a reszta jutro bo mam u mamy na aparacie...jak zwykle ja robię, a mnie na zdjęciach nie ma... :ico_noniewiem:
Hania w nowym pojeździe
