02 lis 2007, 10:34
A ja :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: mały przysnął przy cycu, ale jeszcze nie spał twardo, a tu telefon, moja mama czy mi czasem nic nie potrzeba, no i już po spaniu. A ja właśnie gary powystawiałam i generalne sprzątanie kuchni zaczęłam. jak chłopaki są to nie ma czasu, bo wiadomo obiad, lekcje Kacpra, jak mały śpi to z nim muszę trochę czasu spędzić i nie daję rady, a kuchnia już się tak zapuściła, że szok, no i cóż trzeba czekać do następnej drzemki. Teraz coś tam robię, ale muszę co trochę do niego biegać, bo w leżaczku też za długo nie posiedzi. Znikam na dłużej, może jednak uporam się z tą kuchnią jakoś, bardzo bym chciała, a jutro zaszaleję w Kacpra pokoju. Na Święta będzie zawsze trochę mniej jak teraz tak wysprzątam w każdym kącie.